Jeżeli chcesz otrzymywać informacje z naszego portalu podaj swój e-mail
Drodzy Czytelnicy
Nowe postanowienia i stare przyzwyczajenia, pytania o to, co przyniesie nam nowy rok – to tylko niektóre z refleksji, jakie wielu z nas nachodzą, gdy mija kolejnych 12 miesięcy. Nowy rok może być jednak szansą na nowy początek. Brzmi to obiecująco i stwarza możliwość dokonania pozytywnych zmian w życiu. Osobom, którym brakuje odwagi, polecam lekturę artykułu o niezwykłym człowieku, który uwierzył we własne siły. Jarek zaczął realizować swoje podróżnicze marzenia osiem miesięcy po tym, jak zachorował na cukrzycę. Warto poznać jego drogę do pokonania własnych słabości. Wszystkim naszym czytelnikom życzę w nowym roku wiary w siebie, pozytywnych zmian i dużo zdrowia.
Z OSTATNIEJ CHWILI Jurek Owsiak
Przed największą orkiestrą na świecie kolejny wielki finał, już XVI. Na jaki cel będziecie zbierać pieniądze, grając tym razem? Na laryngologię dziecięcą. Po tym jak zajęliśmy się wzrokiem, słuchem i bezdechem u noworodków, przyszedł czas na schorzenia laryngologiczne. Oczywiście podtrzymujemy to, co robiliśmy dotychczas i nadal będziemy prowadzić nasze programy medyczne, a więc także ten dotyczący cukrzycy. Kupimy kolejne pompy dla dzieci i po raz drugi kilkadziesiąt pomp dla ciężarnych kobiet z cukrzycą. Okazuje się, że program skierowany do tych kobiet idzie po prostu rewelacyjnie, o czym poinformował nas prof. Jacek Sieradzki, który jest jego koordynatorem. Nadal będziemy finansować program „Ratujemy i uczymy ratować”, skierowany do nauczycieli i uczniów. Nauczyciele w Polsce wielokrotnie wyrażają obawy, że dziecko z pompą insulinową to dla nich kłopot, boją się, że gdy coś się stanie, będą za to odpowiedzialni. Do tej pory kursy ukończyło ponad 7900 nauczycieli z ponad 4200szkół, z czego wynika, że przeszło 450tys. dzieci zostało objętych tym programem. Program zaczynamy rozbudowywać o kolejne wątki i chcemy dołączać do niego film instruktażowy dotyczący dzieci leczonych pompą insulinową.
NIEZWYKLI ZWYKLI LUDZIE W kraterze wulkanu
Jadowite tarantule, papugi, które rzucają owocami, prysznic z trąby słonia – to wszystko napotkał podczas wyczerpujących wypraw lądem i wodą Jarek Łuczko. Zawsze myślałem, że będę miał czas na wszystko. Dopiero cukrzyca uświadomiła mi, że nasze życie może się zmienić z dnia na dzień. Pomyślałem, że skoro od dziecka pociągały mnie dziwne, dalekie miejsca, to nie będę czekał do emerytury, aby je odwiedzić. I...? I po ośmiu miesiącach od zdiagnozowania choroby wybrałem się na samotną wyprawę do Nepalu. Przygotowywałem się do niej pół roku, chodząc na siłownię, rozmawiając z ludźmi, którzy już tam byli, a także czytając książki i przewodniki. Cały wyjazd zorganizowałem sam, dzięki czemu zobaczyłem i osiągnąłem to, czego chciałem. Od czasu zdiagnozowania choroby Jarek zdążył zwiedzić Nepal, Indie, Tajlandię, Ekwador. W niedalekiej przyszłości wybiera się do Urugwaju, a potem może uda mu się przejechać Afrykę na motocyklu.
TEMAT MIESIĄCA Do pracy z cukrzycą
Dobrze kontrolowana cukrzyca nie jest chorobą, która uniemożliwia pracę. Przeciwnie. Nie może być powodem dyskryminowania cię na polu zawodowym. Niestety, diabetycy nie mogą wykonywać niektórych profesji, ponieważ tak stanowią przepisy prawa. Ale ograniczenia nie oznaczają, że trzeba zrezygnować z pracy. Diabetyk może być tak samo dobrym pracownikiem, jak każdy inny człowiek. Pod warunkiem, że w pracy ma możliwość prawidłowego kontrolowania swojej choroby.