Jeżeli chcesz otrzymywać informacje z naszego portalu podaj swój e-mail
Drodzy Czytelnicy W tym numerze DIABETYKA radzimy, jakie potrawy przygotować na świąteczny stół, aby nie zaszkodzić zdrowiu. Podpowiadamy także, jak być szczęśliwym. Dlatego z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku życzymy dużo optymizmu oraz pogody ducha. Pozytywne zastawienie do życia ułatwia zmagania z chorobą. O swojej walce z cukrzycą w czasie ciąży opowiada aktorka Katarzyna Figura. A ponadto:
Trzyletni bohater Wystarczyło zakodować numer alarmowy w telefonie i pokazać dziecku, jak wcisnąć klawisz. Ta nauka nie poszła w las. Kiedy nagle Kinga dostała hipoglikemii, próbowała się ratować (...). - Wysypałam cukier, żeby go połknąć. Nie dałam rady i resztką sił zlizałam cukier z podłogi. Prosiłam Krystianka, żeby wezwał pomoc, a on zadzwonił z mojej komórki. – Mama źle się czuje – powiedział dziecięcym głosikiem.
Katarzyna Figura - najszczęśliwsza mama - Dowiedziałam się np. że dziecko w organizmie matki, która ma cukrzycę, może urosnąć nieproporcjonalnie, np. mieć dużą główkę, a to utrudnia poród. Co więcej, takie dzieci są „obciążone” cukrzycą i mogą zachorować na nią w przyszłości. O tym w naszym kraju się nie mówi i nie wiem dlaczego. Kobiety ciągle nie są świadome zagrożeń, jakie się z tym wiążą. Gdy okazało się, że będę miała trzecie dziecko, natychmiast zrobiłam badanie w kierunku cukrzycy, która powróciła. Korzystałam wtedy już z doświadczeń nabytych podczas poprzedniej ciąży. Po narodzinach Kaszmir lekarz powiedział mi, że jest prawdopodobne, że w wieku bardzo dojrzałym będę miała cukrzycę i że muszę się pilnować. W ogóle problem cukrzycy jest mi dobrze znany, ponieważ mój tata był diabetykiem. Zmarł prawie cztery lata temu na raka. Gdy miał około pięćdziesiątki okazało się, że choruje na cukrzycę. Musiał przyjmować insulinę i używać glukometru. Wtedy nie rozumiałam, dlaczego zawsze ma przy sobie coś do przegryzienia. Nie rozumiałam także jego problemów emocjonalnych, które były wynikiem choroby. Zrozumiałam dopiero po latach, gdy dotknęły także mnie.
Szczęścia można się nauczyć Optymizmu można się nauczyć. Nasze myśli są najważniejszym czynnikiem, który decyduje o tym, jak przeżyjemy własne życie: w poczuciu rezygnacji i smutku, czy w poczuciu wewnętrznej radości i pogody ducha. Prawdziwe szczęście nie jest bowiem wynikiem „urodzenia się w czepku” czy odziedziczonych „dobrych” genów. To nasze podejście kształtuje optymistyczne widzenie świata. Kto myśli, że jest szczęśliwy, ten naprawdę jest szczęśliwy i na odwrót. Jak więc nauczyć się optymizmu? Najprostszym sposobem jest zmiana naszego dotychczasowego sposobu myślenia. Według starego chińskiego powiedzenia wszelkie zmiany w naszym życiu zaczynają się od zmiany naszych przekonań.