Jeżeli chcesz otrzymywać informacje z naszego portalu podaj swój e-mail
WIEM, ŻE POTRAFIĘ Młodzi ludzie często wiedzą, co powinni robić, ale nie podporządkowują się temu ze względu na różne bariery psychologiczne. Okazuje się, że taką barierą może być brak wiary we własne możliwości. Dlaczego jedni edukują się i metodą prób i błędów dochodzą do perfekcji w leczeniu, a inni poddają się już na starcie? Według psychologów kluczem do sukcesu – jak dobrze prowadzona kontrola cukrzycy – jest przekonanie o zdolności do skutecznego radzenia sobie z zadaniami wynikającymi z choroby. Jak wyrobić i podtrzymać w dziecku/nastolatku motywację do samokontroli ?
Pogłębianie motywacji i wiary we własne siły u dziecka warto realizować poprzez partnerskie rozmowy, które zawierają i mądrą pochwałę, i konstruktywną krytykę. Gdy młody człowiek nabierze przekonania, że jest w stanie podołać zadaniom samokontroli, wówczas zacznie mu zależeć na osiąganiu coraz więcej sukcesów na tym polu. Skuteczność działań jest najlepszym katalizatorem dalszych wysiłków.
Należy uwrażliwić młodych diabetyków na fakt, że wszystko, co robią, robią dla siebie, a nie dla rodziców czy lekarzy. Odpowiedzialność za chorobę przychodzi w momencie zachorowania, a nie wraz z pełnoletniością.
Rodzice muszą dawać swojemu dziecku szansę na samodzielne radzenie sobie z cukrzycą, obdarzać go zaufaniem i wiarą, że z czasem (początkowo ze wsparciem najbliższych) samo będzie w stanie podołać chorobie.
Rolą rodzica w budowaniu wiary dziecka we własne możliwości jest zmuszanie go do myślenia – ukierunkowanie go na właściwe rozwiązania, a nie wyręczanie go w rozwiązywaniu problemów.
DORASTANIE WRAZ Z CUKRZYCĄ W przypadku najmłodszych niebagatelną rolę w samokontroli odgrywają pomoc i zainteresowanie rodziców. Wraz z upływem czasu wzrasta stopień wtajemniczenia dziecka w wiedzę o chorobie. Zmienia się też rola rodziców – z opiekunów na życzliwych asystentów/ obserwatorów. Niestety choroba przewlekła nierzadko powoduje nadopiekuńczość ze strony rodziców, która niejednokrotnie ogranicza samodzielność młodego człowieka nie tylko w zakresie kontroli cukrzycy, ale też w innych dziedzinach życia.
Co świadczy o dobrej samokontroli?
Samodzielność – trzeba pozwalać dziecku na stopniowe przejmowanie kontroli nad cukrzycą. Kilkuletnie dzieci powinny umieć samodzielnie wykonać pomiar glikemii. W dalszej kolejności należy wdrażać je w meandry działania pompy insulinowej, przeliczanie wymienników węglowodanowych i białkowo-tłuszczowych, obliczanie dawek insuliny. Optymalnym rozwiązaniem jest, gdy dziecko w pierwszym okresie asystuje rodzicom we wszystkich czynnościach (np. patrzy jak się wymienia ampułkę z insuliną w pompie), a następnie, pod ich okiem, samo próbuje powtórzyć daną czynność.
Dowodem wysokiego poziomu samokontroli u dziecka jest jego coraz większa pewność siebie w radzeniu sobie z chorobą (np. obliczanie dawki insuliny na przekąskę) oraz malejący opór przed obowiązkami wynikającymi z cukrzycy (np. potrafi rozmawiać ze swoimi kolegami o objawach hipoglikemii),
Dorosłe podejście do cukrzycy przejawia się także w tym, że drobne niepowodzenia nie są traktowane jako osobiste klęski, nie odbierają zapału do dalszych starań, ale są postrzegane jako część składowa uczenia się choroby oraz życia z nią. Dziecko, które akceptuje swoją chorobę jest skłonne rozwiązywać codzienne problemy i cieszy się, jeśli faktycznie mu się to udaje.
PRZYKŁAD DO NAŚLADOWANIA Jedną z metod usprawniającą efektywność terapii cukrzycy jest obserwowanie innych ludzi i uczenie się od nich poprzez naśladowanie. Wzajemne oddziaływanie rówieśników na siebie, w tym naśladownictwo (oczywiście kontroli glikemii, a nie wagarów od niej), ma duże znaczenie we wzmacnianiu motywacji i pogłębieniu wiedzy. Aby proces ten był skuteczny, ważne jest, żeby osoba, którą dziecko naśladuje, była do niego podobna. Czyli jeśli dziecko ma się poprzez naśladowanie uczyć robienia pomiarów, to obsługę glukometru powinno mu wyjaśniać inne dziecko. Wirtualne kontakty z rówieśnikami są cenne głównie dlatego, że osoby z cukrzycą typu 1 zazwyczaj nie mają w swoim najbliższym otoczeniu osób chorych i czują się osamotnione ze swoimi problemami. Stąd chętnie wykorzystują internet, który daje im możliwość wymiany doświadczeń na temat cukrzycy. Rodzice powinni jednak mieć na uwadze to, że informacje wymieniane, np. na forach internetowych nie są kontrolowane przez lekarzy ani osoby dorosłe, tak więc mogą mieć także negatywny wpływ, osłabiający motywacje. Ostrożność nie zaszkodzi.
Pierwszym krokiem do sukcesu młodych diabetyków w prawidłowej samokontroli cukrzycy jest zbudowanie w nich przekonania, że mimo nieuleczalnej choroby, są w stanie sami efektywnie troszczyć się o swoje zdrowie. Jeżeli uwierzą we własne zdolności i możliwości zdobycia odpowiednich kompetencji, będą także bardziej zmotywowani do osiągania należytego wyrównania cukrzycy, co bez wątpienia wpłynie na stan ich zdrowia i samopoczucie jako ludzi dorosłych.
Małgorzata Marszałek Inspiracją do powstania powyższego tekstu był artykuł zamieszczony w: Diabetes Voice, Special Issue, October 2009