Jeżeli chcesz otrzymywać informacje z naszego portalu podaj swój e-mail
GŁÓWNA ROLA ŻYCIA - CUKRZYCA Aktor, który swoją życiową rolę otrzymał w wieku 12 lat, kiedy to zdiagnozowano u niego cukrzycę typu 1., swoją walkę z chorobą opiera na systematycznej kontroli, ćwiczeniach, zdrowym odżywianiu się, a przede wszystkim na optymizmie. Victor Garber, którego pełne nazwisko to Victor Joseph Garber, jest aktorem. Urodził się 16 marca 1949 w Londynie. Aktorstwem zajmuje się od 10 roku życia. Niektóre z produkcji, w których wystąpił to: Źródło młodości (Tuck Everlasting- 2002), Legalna blondynka (Legally Blonde - 2001), Wybuchy śmiechu na 23 piętrze (Laughter on the 23rd Floor - 2000), Titanic – 1997, Zmowa pierwszych żon (First Wives Club - 1996), Exotica – 1994, Bezsenność w Seattle (Sleepless in Seattle - 1993)
Garber przez ponad dwie dekady był najbardziej rozpoznawalną postacią Broadwayu. Jego kariera nabrała tempa w 1972 r. po słynnej roli Jezusa w filmie „Godspell”. W filmie „Bezsenność w Seattle” Garber pojawił się humorystycznej scenie z Tomem Hanksem i Ritą Wilson. W 1997 r. w superprodukcji „Titanic” wcielił się w rolę konstruktora statku, Thomasa Andrewsa, spokojnie oczekującego na nieuniknione zatonięcie swojego liniowca. Obecnie jego grę mogą podziwiać Brytyjczycy w telewizyjnym serialu „Pseudonim”.
Największa rola Garbera Największa rola Garbera przyszła w wieku 12 lat. Wtedy to zdiagnozowano u niego cukrzycę typu 1. Ta nowa rola, rola chorego na cukrzycę, wymagała od niego realizacji rzeczy na pozór niemożliwych. Musiał skutecznie balansować pomiędzy bardzo napiętym grafikiem kolejnych prób, nagrań i przedstawień, a koniecznością ciągłego podawania insuliny i kontrolą poziomu cukru we krwi. Młodość kojarzy mu się z nieustannymi badaniami moczu, powtarzanymi co najmniej cztery razy dziennie i z niekończącymi się zastrzykami insuliny. Trzeba pamiętać, że technologia była wtedy ograniczona. Kluczem do sukcesu w pogodzeniu kariery z cukrzycą była determinacja aktora. „Jakaś cząstka mnie była bardzo zdeterminowana. Chciałem osiągnąć swój cel. Dlatego też tak naprawdę cukrzyca nigdy mną nie zawładnęła” ujawnia Garber. Jednakże o chorobie trzeba nieustannie pamiętać. Garber wspomina pracę przy musicalach, gdzie zawsze przy scenie musiała stać szklanka soku. Na wszelki wypadek. Na szczęście dla Garbera, jeden z członków ekipy także zmagał się w cukrzycą. „To było wspaniałe uczucie mieć przy sobie kogoś, z kim można było porozmawiać, kto rozumiał przez co przechodzę i wiedział, jak jest to ciężkie”. Czasami momenty krytyczne przychodziły w środku nagrania. Garber musiał nauczyć się opanowywać takie sytuacje w jak najkrótszym czasie. „Sprowadzałem swój poziom glukozy we krwi do normalnego stanu w przerwie trwającej nie dłużej niż 5 minut. Ostatnią rzeczą, której pragnąłem, był atak na scenie”. Kluczem do sukcesu jest bycie przygotowanym na wszystko w każdym momencie. Garber podczas pracy na scenie zawsze ma przy sobie tabletki schowane w kieszeni kostiumu. Gdy prowadzi samochód, przemieszczając się z jednego planu filmowego na drugi, nigdy nie zapomina o zabraniu ze sobą leków. Przygotowanie to podstawa. „ Musisz tylko pomyśleć. Nauczyć się przewidywać, wiedzieć, co przyniesie dzień. Wtedy przejdziesz przez niego bez problemów” radzi aktor. Nieważne, jak napięty rozkład dnia by nie był, zawsze pamięta o wzięciu insuliny i zjedzeniu rano porządnego śniadania. Częścią codziennej rutyny są także częste przekąski.
„Pseudonim” Obecnie Garber wciela się w rolę agenta Jacka Bristowa w telewizyjnym hicie „Pseudonim”. Jako Jack Bristol gra przy boku swojej przyjaciółki Jennifer Garner, telewizyjnej agentki Sydney Bristow. Garber bardzo ciepło wypowiada się o swoich kolegach z planu. Jest im wdzięczny za to, iż pomagają mu walczyć z cukrzycą. Doradzają mu w ustalaniu codziennych posiłków, dostarczają przekąsek w czasie przerw w nagrywaniu, pomagają badać poziom cukru we krwi. Garber stara się być bardzo ostrożnym i przewidującym. Zwykle jest przygotowany na gwałtowny spadek poziomu cukru we krwi. „Parę razy zdarzyło mi się, iż w połowie kręcenia jakiegoś ujęcia zacząłem mieć problemy z widzeniem, zamazywały mi się kształty, zaczynałem się chwiać” wspomina aktor. „Kiedy byłem młodszy, mogłem wyczuć, iż zbliża się krytyczny moment. W miarę starzenia się nie odczuwam już tego tak mocno”. W sytuacjach kryzysowych Garber zawsze może liczyć na pomoc swoich współpracowników. „Jeniffer bardzo o mnie dba na planie. Cała ekipa ma zawsze przygotowany jakiś sok pomarańczowy, tak na wszelki wypadek. Jestem im bardzo wdzięczny. Doceniam fakt, iż każdy z nich wie, jak dbać o osoby chore na cukrzycę i wyrównanie do prawidłowego poziomu cukru we krwi zajmuje im co najwyżej kilka minut”