Jeżeli chcesz otrzymywać informacje z naszego portalu podaj swój e-mail
O zachorowaniach cukrzycy mówi się już w kontekście epidemii, a nawet pandemii, gdyż liczba chorujących na nią osób wzrasta gwałtownie, wręcz lawinowo – na świecie diagnozuje się ją co 5 sekund. Szczególnie duży wzrost liczby chorych odnotowuje się w krajach rozwijających się. W Polsce szacowana liczba diabetyków wynosi 2,6 miliona, czyli 5% społeczeństwa, spośród których ok. 750 tys. prawdopodobnie jeszcze nie wie, że ma cukrzycę.
Jak informuje Międzynarodowa Federacja Diabetologiczna (IDF) między rokiem 1985 a 2000 liczba zachorowań wzrosła pięciokrotnie i w tej chwili wynosi 285 milionów. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) liczba chorych wzrośnie do ok. 300 milionów, a według IDF – nawet do 438,4 milionów w 2030 r.
Cukrzyca, do której już na stałe przypisano określenie choroby cywilizacyjnej, społecznej dotyczy osób w każdym wieku, bez względu na pochodzenie etniczne, status społeczny, dochody, płeć. Stąd chorujące na nią osoby można znaleźć wśród przedstawicieli większości zawodów i na wszystkich kontynentach. Sposób radzenia sobie z cukrzycą w bardzo dużym stopniu zależy od tego, gdzie diabetycy żyją – co związane jest z zamożnością społeczeństwa, świadomością dotyczącą zdrowia, cukrzycy, profilaktyki, a także dostępnością do opieki medycznej czy leków. To, co dla Europejczyków czy Amerykanów jest oczywiste i powszechne, jak np. leczenie insuliną czy możliwość skorzystania z pomocy lekarza, często jest nieosiągalne dla chorych w Afryce, Indiach, Pakistanie. Mówiąc o cukrzycy, jako chorobie cywilizacyjnej, nie można więc pominąć wielu różnych jej aspektów: gospodarczego, społecznego, geograficznego itd.
W wymiarze jednostkowym cukrzyca ma tyle twarzy, ile osób nią dotkniętych. Każdy na swój sposób radzi sobie z cukrzycą – jedni jej nie akceptują, drudzy się z nią zaprzyjaźniają, inni traktują jako wyzwanie, a jeszcze inni ją ignorują. To, jakie podejście ma diabetyk do swojej choroby bardzo często rzutuje na jego życie osobiste, zawodowe, rodzinne. Można się o tym przekonać, czytając różne historie osób z cukrzycą. Główny wniosek, jaki się nasuwa po lekturze tych opowieści, to to, że ludzie, którzy osiągnęli sukces – czy to osobisty, czy zawodowy, czy też w kontrolowaniu choroby – nie zrezygnowali z marzeń, gdyż to one determinują działania zmierzające do osiągania upragnionych celów. Dlatego serdecznie zachęcamy do czerpania inspiracji np. z historii znanych diabetyków, którzy zachorowali na cukrzycę długo przed tym, jak stali się sławni i podziwiani.