RedakcjaSklepReklamaArchiwumMapa serwisurss
CukrzycaDietaLeczenieŻycie aktywneUroda i zdrowieLudzie
sweet new

Diabetyk i radio WNET - Diabetyk na fali - już 17.05.2012
Diabetyk i radio WNET - Diabetyk na fali - już 10.05.2012
Protest Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego
Nowy numer Diabetyka - MAJ 2012!
Diabetyk i radio WNET - Diabetyk na fali - już 26.04.2012
Rozstrzygnięcie SZYBKIEGO konkursu
Audycja w radio WNET - już 19 kwietnia - Diabetyk na fali!
Szybki KONKURS!
Maraton DBAM O ZDROWIE
Audycja w radio WNET: EDUKACJA DIABETOLOGICZNA - konieczność czy potrzeba?
 

Jeżeli chcesz otrzymywać informacje z naszego portalu podaj swój e-mail

 

Książka R. Hanas



Diabetica

moja cukrzyca

 

Ośrodki Pomocy Społecznej
Linki do stron o cukrzycy
Fundacje i stowarzyszenia
Linki organizacji
Oddziały NFZ
Rzecznik praw pacjenta
Biura praw obywatelskich
 

 
„ŚREDNIA” JAKO MOTYWACJA


Czasami warto zwolnić i posłuchać swojej cukrzycy. Przyznaję, nie było to łatwe dla człowieka tak aktywnego zawodowo, jak ja. Mam 45 lat, żyję z tą chorobą już kilka lat. Myślałem, że znam ją dobrze, jednak trochę mnie zaskoczyła.
Wydawało mi się, że wystarczą dobre poziomy cukru przed posiłkami, aby zachować zdrowie i dobre samopoczucie. Tak jednak nie jest.

Przykładny diabetyk
Zawsze starałem się przestrzegać zaleceń lekarskich. Przystosowałem się do podawania insuliny i oznaczania glikemii, praktycznie przed każdym posiłkiem wykonywałem pomiar, choć nie zawsze było to łatwe. Jestem rzeczoznawcą majątkowym, i wyceniając nieruchomości, każdego dnia sporo podróżuję. Umawiam się z klientami o różnych porach, więc z regularnością bywa różnie – czasami w pośpiechu, przed spotkaniem z klientem, zjadam w samochodzie kanapki przygotowane przez żonę. Będąc sam sobie szefem, jestem autorem wyników pracy. Tak samo podchodzę do cukrzycy. Nie zaniedbuję pomiarów przed posiłkami. Ilość insuliny dostosowuję do poziomu cukru. Staram się też stosować racjonalną dietę, czasami jednak wielkość posiłków ze względu na nieregularny tryb życia wymyka mi się spod kontroli.

Posiłki w trasie
Sporo czasu spędzam w samochodzie, ale nie narzekam, bo lubię pracę związaną z kontaktami z ludźmi. Ostatnio jednak odkryłem jej niebezpieczeństwa. Spotkania z klientami zaczynają się przy kawie, a że, nie jedząc regularnie, bywam głodny, często nie odmawiam też ciastek do kawy. Co oczywiste, odbija się to na cukrzycy. Zawsze jednak przed wejściem do klienta, gdy wiem, że to pora obiadowa, mierzę cukier. Mój Accu-Chek Active jest na tyle mały i szybki, że robi to błyskawicznie. Przy zbyt wysokiej glikemii, nie wspominając już o niedocukrzeniu, trudno mi się skupić na pracy. Ostatnio, będąc u klientów, kilkakrotnie zostałem zaproszony na domowy obiad. Nie lubię się specjalnie obnosić z moją chorobą, więc wstrzyknięcie wykonałem już po posiłku, po wyjściu od klienta. Zdarzyło się to jeszcze kilka razy. Szybko jednak o tym zapomniałem, bo czekały mnie kolejne zadania.

Niemożliwe HbA1c

Życie zweryfikowało moje podejście do cukrzycy. Kryzys gospodarczy dotarł na moje podwórko, zanim jeszcze zaczęło być o nim głośno w Polsce. Klientów było coraz mniej, a mnie dopadł stres. Często miewałem wysokie poziomy glukozy. Żona zasugerowała, abym  wykorzystał czas, którego mam teraz więcej, na wyrównanie cukrzycy. Kolejne miesiące upłynęły mi na regularnych posiłkach, wyliczaniu węglowodanów i pomiarach glukozy przed jedzeniem. Mój Accu-Chek Active pokazywał mi całkiem przyzwoitą średnią z ostatnich 7 i 14 dni. Z nastroju euforii wytrąciły mnie wyniki hemoglobiny glikowanej, sporo powyżej 7%. Byłem zły i zdenerwowany. Upierałem się, że laboratorium popełniło błąd. Lekarz wcale nie był zdziwiony wynikiem HbA1c. Od razu zapytał, jakie mam poziomy cukru dwie godziny po jedzeniu. Nie miałem pojęcia. Przecież nie sprawdzałem glikemii o takich porach. Przypomniał mi więc, jak ważne w wyrównaniu cukrzycy jest stężenie glukozy po jedzeniu. Hiperglikemia poposiłkowa może prowadzić do przyspieszenia uszkodzeń mikronaczyniowych, a dalej do zwiększonego ryzyka choroby wieńcowej. Trochę się przestraszyłem, bo mam też nadwagę, a wysiłek fizyczny nie jest moim ulubionym hobby. Lekarz wyjaśnił, że pomiar HbA1c nie pokazuje wszystkich wahań glikemii, które mogą prowadzić do powikłań naczyniowych. Dlatego pomiary po posiłkach są tak ważne. Trochę ze strachu, obiecałem, że będę robić dodatkowe pomiary. Westchnąłem głośno – „szkoda, że mój glukometr nie pokazuje średniej po posiłku, wiadomo, że jak się widzi wyniki, łatwiej się zmobilizować”. Lekarz podpowiedział mi, żebym sprawdził oferty firm, bo na rynku pojawiło się kilka nowych glukometrów i niewykluczone, że któryś z nich będzie miał taką funkcję.   

Jabłko i ogryzek
Zadzwoniłem do producenta aparatu, którego używam. To był strzał w dziesiątkę. Okazało się, że nowy Accu-Chek Active ma funkcję oznaczania glikemii po posiłku. Ucieszyło mnie to, bo znam już obsługę „starego” aparatu i łatwiej poradzę sobie z nowym modelem. Nie muszę też rezygnować z pasków, których używałem do mojego poprzedniego Activa. Mogę z powodzeniem stosować je w nowym Accu-Cheku. Glukometr ma pamięć 350 wyników z datą i godziną, więc z powodzeniem zastępuje mi notatnik. W prosty sposób oznacza się glikemię przed posiłkiem i po nim. Gdy na wyświetlaczu pokaże się wynik badania, naciskam przycisk S, aż pojawi się odpowiedni symbol, którym chcę oznaczyć pomiar: jabłko symbolizuje badanie przed jedzeniem, ogryzek po posiłku (bardzo czytelne i dowcipne rozwiązanie). Dzięki temu mam duże pole manewru. Mogę obejrzeć średnie z ostatnich 7, 14 i 30 dni dla różnych typów pomiarów – wybrać te z jabłuszkiem lub te z symbolem ogryzka. Sprawdzenie średnich okazało się bardzo łatwe. Wystarczyło nacisnąć jednocześnie dwa przyciski M i S, a pojawiała się pierwsza średnia z 7 dni. Gdy nie chcę przeglądać wszystkich średnich, wracam do zachowanych wyników albo od razu wyłączam glukometr. Wybieram tylko jeden z dwóch przycisków. Co ciekawe, pomiary z krótszego okresu niż 7 dni też są brane pod uwagę w wyliczaniu średniej z 7, 14 i 30 dni. Wiadomo jednak, że im więcej pomiarów, tym lepiej. Teraz każdego dnia mogę sprawdzać swoje postępy.

Dodatkowe działania
W nowym planie samokontroli wykorzystuję też symbol gwiazdki, którą zaznaczam w glukometrze wyniki specjalne. A to dlatego, że zaplanowałem dłuższe spacery jako początek aktywności fizycznej, którą tak zaniedbałem (w moim przypadku gwiazdka to wynik glikemii po spacerze). Korzystając z wszystkich funkcji Accu Chek Active, aparat ten staje się po prostu podręcznym notatnikiem, do którego mogę zajrzeć w każdym miejscu i czasie. Do tego jeszcze prosta obsługa, tylko dwa przyciski.
Aby zwiększyć szanse na lepsze poziomy cukru po posiłkach, bardziej zainteresowałem się też dietą. Lekarz opowiadał mi kiedyś o indeksie glikemicznym. Produkty o wysokim indeksie (powyżej 70) gwałtownie i znacząco podnoszą poziom cukru. Postanowiłem wiec ich unikać i zobaczyć, jak to wpłynie na moje poposiłkowe glikemie. Żona zadeklarowała  pomoc w dbaniu o regularność posiłków, a ja obiecałem  zrezygnować z tłustych dań i słodkości. Ta walka jeszcze przede mną.   

To dopiero początek mojej batalii. Czasami jeszcze na moim glukometrze pojawia się niebezpieczne 204 mg/dl w dwie godziny po jedzeniu. Niełatwo bowiem zmienić od razu wszystkie złe nawyki żywieniowe i podjąć wysiłek fizyczny. Jednak możliwość obserwacji postępów na Accu Chek Active zachęca mnie do działania, a częsty pomiar dwie godziny po posiłku pozwala mi zorientować się, jak różne produkty wpływają na mój poziom cukru we krwi.

Mariusz z Gdańska

 
Aktualny numer:




MAJ 2012
spis treści

 

 






 

 
 
 
- strona główna - redakcja - sklep - mapa serwisu - cukrzyca - dieta - zdrowie i uroda - aktywny styl - ludzie - policz się -